Sandacza w maśle homarowym do stołu podano

05/09/2014
- Wiktor Moczej
Sandacza w maśle homarowym do stołu podano

Szanowni goście! Dziś przedstawiamy Wam jedną z naszych stałych pozycji w menu,  jaką jest filet z sandacza smażony na maśle homarowym, podawany w omlecie z grzybami oraz szpinakiem i szyjkami rakowymi, serwowany z sałatką sezononową i sezamowym vinaigrettem!

Jak doskonale wiemy w historii kuchni polskiej ryba zajmowała znaczące miejsce. Spożywana była przeważnie w dni postne. Dzisiejsza kuchnia polska uległa zdecydowanym przemianom. Asymiluje ona wszystkie najnowsze trendy. Jednakże trudno wyobrazić sobie kuchnię bez klasyki kontynuującej dziedzictwo narodowe. Przykładem takiej potrawy jest sandacz .

Do jego przygotowania wykorzystuję najlepsze części tuszy ryby. Tak wycięte filety przyprawiam płatkami soli morskiej i świeżo mielonym pieprzem. Następnie obtaczam w mące, tutaj wg uznania – można użyć mąki bezglutenowej, kukurydzianej lub skrobi, obsmażam rybę na dobrze rozgrzanej patelni z dodatkiem gałązki świeżego tymianku i ząbkiem nieobranego czosnku. Po obustronnym obsmażeniu pod koniec dodaję masło, które będzie się intensywnie pienić, a lekko zarumieniona piana nabierze cudownego, orzechowego smaku i aromatu. Posiadaczom sekretnej wiedzy kulinarnej na samą myśl o niej zapewne pojawił się uśmiech na twarzy, zaś niewtajemniczonych zapraszam do nas. Tak powstała pianę nakładam na sandacza, a do smaku dodaję również masło homarowe i delikatnie skrapiam białym wytrawnym winem. Dopiero tak przygotowaną rybę wkładam do nagrzanego do 150 stopni piekarnika na 10 minut .

Dodatkiem dania jest duszony szpinak, który jest bardzo prosty w przygotowaniu. Na maśle podsmażam drobno posiekaną cebulę, do której po chwili dodaję roztarty czosnek. Patelnię uzupełniam wcześniej umytym, młodym szpinakiem, który jest dostępny przez cały rok. Podlewam 30% śmietaną i doprawiam solą oraz pieprzem, duszę tak, aby zredukować śmietanę. Dzięki temu szpinak pozostanie delikatny oraz nie straci kruchości i koloru. Tak przygotowany szpinak można traktować jako bazę do wielu wspaniałych dań.

Do całości pozostaje mi przygotowanie omleta. Jest on niesamowicie prostym dodatkiem choć czasem niedocenionym. Do jego przyrządzenia używam tylko ekologicznych jaj co znacznie poprawia walory smakowe i wartości odżywcze. Na patelni podsmażam cebulę, pokrojone świeże borowiki, dorzucam kilka szyjek rakowych i zalewam roztrzepanymi oraz przyprawionymi solą i pieprzem jajami. Po chwili gdy omlet się zetnie wkładam go do piekarnika.

Aby dopełnić całości dania wypada mi już tylko przygotować sałatkę, do której używam rukoli, roszponki, sałaty masłowej, lodowej fryzjerskiej i radicchio oraz świeżych kiełków. Sos viniagrette jest moją słodko-kwaśną tajemnicą. Zdradzę jedynie, że jego podstawę stanowią najlepsze produkty wśród, których są dwa rodzaje miodu lipowy i gryczany.

Pozostaje mi już tylko wykończenie i prezentacja na talerzu. Na połowę omleta nakładam szpinak, a następnie sandacza i przykrywam drugą częścią omleta, talerz dopełniam świeżą aromatyczną sałatką. SMACZNEGO!

Do zobaczenia w Restauracji Patio – Wiktor Moczek /Szef Kuchni/

2017

Październik (1) Maj (1) Kwiecień (3) Marzec (1) Luty (1) Styczeń (1)

2016

Grudzień (2) Listopad (1) Październik (1) Marzec (3) Luty (3) Styczeń (1)

2015

Grudzień (1) Listopad (1) Październik (2) Wrzesień (2) Sierpień (1) Kwiecień (1)

2014

Grudzień (2) Listopad (1) Wrzesień (1) Lipiec (1) Maj (1)
Archiwum wpisów

Zapisz się do newslettera

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej, lub wyłącz ten komunikat

Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.

OK, zamknij